| Felieton DIP-a: Antykoncepcja drogą do sukcesu |
|
|
|
| niedziela, 21 lutego 2010 18:22 |
Ustawa o ochronie zwierząt mówi, że rada gminy nie musi lecz może w drodze uchwały przyjąć program zapobiegający bezdomności zwierząt obejmujący w szczególności:sterylizację albo kastrację zwierząt , poszukiwanie nowych właścicieli dla zwierząt; a nawet usypianie ślepych miotów.Koszty realizacji tego programu ponosi gmina.25 maja 2004r nasza rada ustaliła Miejski Program Przeciwdziałania Bezdomności Zwierząt. A w nim postanowiła że realizacja działań dotyczących przeciwdziałania bezdomności zwierząt jest elementem strategii rozwoju Miasta. Ustaliła że celem programu przeciwdziałania bezdomności zwierząt jest: edukacja mieszkańców w zakresie ochrony zwierząt, oraz praw i obowiązków właścicieli zwierząt domowych; stworzenie bazy danych właścicieli psów na terenie Giżycka, oraz trwałe oznakowanie psów (chipowanie) mające na celu ułatwienie ustalenia danych osobowych właściciela w przypadku zwierząt odnalezionych, lub porzuconych; zmniejszenie liczby bezpańskich zwierząt, zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom miasta, w szczególności poprzez konsekwentne egzekwowanie przepisów prawa. Przyjęto że realizację działań dotyczących przeciwdziałaniu bezdomności zwierząt prowadzą: organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest przeciwdziałanie bezdomności zwierząt, oraz Schronisko dla bezdomnych i pozbawionych opieki psów w Bystrym we współpracy z organami Inspekcji Weterynaryjnej i samorządem lekarsko- weterynaryjnym; Straż Miejska oraz Policja poprzez egzekwowanie przestrzegania przepisów o utrzymaniu czystości i porządku przez właścicieli zwierząt domowych oraz innych obowiązków ustalonych w odrębnych przepisach. Postanowiono że uchwalając coroczny budżet, będą zapewnione w nim środki finansowe na realizację zadań związanych z przeciwdziałaniem bezdomności zwierząt. Postanowiono że uchwalając coroczną wysokość podatku od posiadania psów, zapewniać będzie się mechanizmy finansowe zachęcające mieszkańców miasta do dokonywania zabiegów sterylizacji i kastracji zwierząt jako najskuteczniejszej metody ograniczającej bezdomność zwierząt, a także mechanizmy finansowe zachęcające mieszkańców do trwałego oznakowania (chipowania) swoich zwierząt. Lecz realizacja programu dotyczącego problemu bezdomności sprowadzono tylko i wyłącznie do psów i miało to polegać na: zapewnieniu opieki bezdomnym psom z terenu miasta, w szczególności poprzez prowadzenie schroniska, oraz poprzez poszukiwanie nowych właścicieli dla zwierząt przebywających w schronisku; zmniejszeniu populacji psów bezdomnych poprzez sterylizację wszystkich suk znajdujących się w schronisku, oraz wprowadzeniu mechanizmów finansowych zachęcających właścicieli zwierząt do wykonywania sterylizacji swoich zwierząt; zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom miasta i rejestrowaniu psów będących własnością mieszkańców; edukacji mieszkańców na temat zasad humanitarnego traktowania psów oraz obowiązków właścicieli wobec nich. Na temat kotów w uchwale nie ma ani słowa ! Czy to słusznie czy nie to inna sprawa,lecz jeśli wykonanie tej uchwały powierzono burmistrzowi to winien on/ona/ wykonywać ją zgodnie z ustaleniami. Tymczasem burmistrz wpadła na inny genialny pomysł i postanowiła w ramach przeciwdziałania bezdomności zwierząt wspomóc grupę mieszkańców opiekujących się kotkami we własnym domu. Co to miało wspólnego z bezdomnością -nie wiadomo. Lecz w 2006 r burmistrz uznała że sterylizacją kotek dziko żyjących nie spełnia zadania i kazała odstąpić od realizacji tego zadania. Swojej decyzji nie umotywowała ani nie podała podstawy prawnej lecz cóż rozkaz padł i trzeba go wykonać. Burmistrz w swej nieomylności postanowiła że zamiast sterylizować dziko żyjące kotki lepiej będzie jak w ramach dotacji pomoże wysterylizować kotkę pani Zosi i jeszcze 49 kotek zamieszkujących z koleżankami pani Zosi. Przecież wiadomo że te kotki to prawie rasowe są i zasługują na lepsze traktowanie niż te dziko żyjące. Ostatecznie pani Zosia w ramach podziękowania za wsparcie finansowe przy działaniach antykoncepcyjnych jej ulubienicy to może nawet i zagłosuje na panią burmistrz przy następnych wyborach a taka dziko żyjąca kotka to co ona może. Jak pomyślała tak i zrobiła. Od tamtej pory rok w rok 50 właścicielek ślicznych i czasem nawet rasowych kotek za nasze publiczne pieniążki ma zapewnioną antykoncepcję. Tymczasem w piwnicach naszych osiedli kotów z roku a rok coraz więcej. Piękne stworzenia lecz strasznie nieposłuszne. Uznały że moja piwnica będzie dla nich odpowiednim lokum i postanowiły tam zamieszkać bez mojej woli i zgody. Gdyby tylko zamieszkały to może i bym nic nie mówił ,ale one postanowiły iż będzie tam także WC. No i w konsekwencji w piwnicach smród niesamowity,pchły i wybite okna. No bo trzeba jakoś pomóc biednym kotkom wejść do piwnicy. Na podwórku także ustaliły swoje tereny. W piaskownicy kocie odchody a samochody też jakoś kocim zapachem zalatują. Nie jestem przeciwny zwierzętom lecz jestem przeciwny takim działaniom naszej władzy. Uważam że przeciw bezdomności zwierząt należy działać lecz nie w ten bezprawny sposób iż burmistrz dotuje antykoncepcję ślicznego persa którego właścicielką jest przysłowiowa pani Zosia z emeryturą 3 tysięcy miesięcznie. Jeśli pani Zosia wzięła na wychowanie ślicznego persa to musiała się także liczyć z wydatkami na jego utrzymanie. Ktoś powie a co to za kwota jakieś tam głupie 2 czy 3 tysiące. Może i to kwota niewielka ale czy to znaczy że ma być wydatkowana nieracjonalnie i wbrew prawu? Przez te kilka lat uzbierała się już całkiem spora sumka a i ewentualnych wyborców wdzięcznych za ulżenie mu w opiece nad jego pupilkiem przybyło co najmniej 250.Taką ilością głosów nie sposób pogardzić. Ciekawi mnie również dlaczego burmistrz wypłaca dotacje gabinetom weterynaryjnym jeżeli rada jasno powiedział -realizować program będą organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest przeciwdziałanie bezdomności zwierząt, oraz Schronisko dla bezdomnych i pozbawionych opieki psów w Bystrym we współpracy z organami Inspekcji Weterynaryjnej i samorządem lekarsko- weterynaryjnym Szkoda że to wszystko odbywa się za nasze publiczne pieniążki i nikt się nawet nie zapyta dlaczego burmistrz wydaje pieniążki niezgodnie z uchwałą rady gminy. A tak po cichu marzę, że może komisja rewizyjna jednak kiedyś otrząśnie się z tego letargu i sprawdzi zgodność działania burmistrza -ale to chyba pozostanie w sferze marzeń. Autor felietonu :DIP Redakcja Giżycko.tv nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w felietonach, które zamieszczone są na naszej stronie. Zawarte w nich poglądy i sformułowania prezentują jedynie punkt widzenia autorów tychże tekstów, który nie musi być zgodny z punktem widzenia i poglądami redakcji Giżycko.tv. |
| Poprawiony: niedziela, 14 marca 2010 06:26 |
Komentarze bez akceptacji moderatora tylko dla zarejestrowanych!
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze bez akceptacji moderatora. zarejestruj się.
Zamieszczając swoją wypowiedź zgadzam się z zasadami komentowania.



Ustawa o ochronie zwierząt mówi, że rada gminy nie musi lecz może w drodze uchwały przyjąć program zapobiegający bezdomności zwierząt obejmujący w szczególności:sterylizację albo kastrację zwierząt , poszukiwanie nowych właścicieli dla zwierząt; a nawet usypianie ślepych miotów.


Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.