| Tajne spotkanie mieszkańców ulicy Słowiańskiej z burmistrzem Jolantą Piotrowską + list od mieszkańca Giżycka | Array Drukuj Array |
| wtorek, 05 lipca 2011 19:27 |
|
Ulica Słowiańska w Giżycku, to jedna z kilkuset ulic w naszym mieście. Na pozór jest to zwykła giżycka ulica, na której panuje cisza i spokój. Na pozór, bo mieszkańcem tej ulicy jest Burmistrz Miasta Giżycka pani Jolanta Piotrowska, która mieszka w pięknym domu o kubaturze 300 m2 o wartości 700 tysięcy złotych. Sąsiedzi z pobliskich ulic zazdroszczą mieszkańcom ulicy Słowiańskiej tak wspaniałego sąsiada. Chyba każdy mieszkaniec Giżycka chciałby mieszkać przy tej samej ulicy co burmistrz. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Ulica Słowiańska jest odśnieżana i posypywana w pierwszej kolejności, zawsze panuje na niej należyty ład i porządek- bo władze Zakładu Usług Komunalnych doskonale wiedzą gdzie mieszka burmistrz, który może narobić im koło „pióra”. Ulica jest stale monitorowana przez giżycką straż miejską. Mieszkańcy tej ulicy twierdzą, że żyje się na niej jak nigdzie indziej w naszym mieście. W związku z powyższym, bardzo tajemniczy „Naczelny Komitet Organizacyjny” zorganizował dla Słowian (mieszkańców ulicy Słowiańskiej w Giżycku) imprezę pod nazwą „I Wielkie Święto Ulicy Słowiańskiej”. Tajemnicza ręka „Naczelnego Komitetu Organizacyjnego” cichaczem, po nocy wrzuciła do skrzynek mieszkańców ulicy Słowiańskiej, bardzo tajemnicze zaproszenia z instrukcjami. W tajnej instrukcji przy zaproszeniu można wyczytać, iż impreza odbędzie się 9 lipca 2011r. o godzinie 17:00. Miejscem konspiracyjnego spotkania ma być „łąka na zapleczu ul. Słowiańskiej, przy ulicy przejściowej, po lewej stronie w drodze nad Niegocin”. Program imprezy również zapowiada się tajemniczo. Wiemy, że będzie tam ognisko oraz beczka piwa. Ciekawe, czy tę beczkę piwa trzeba będzie wypić, napełnić czy może przeturlać? Naczelny Komitet Organizacyjny w dalszej części swojego obwieszczenia zawiadamia, iż na imprezie znajdzie się zdrowa żywność z kuchni polowej. Kurcze, czyżby tajemniczy „komitet” zajumał wojsku kuchnię polową? Organizator obiecuje, że zaproszeni będą mogli uczestniczyć w licznych konkursach z nagrodami – czy główną nagrodą będzie uścisk dłoni burmistrz Piotrowskiej? Kolejny punkt konspiracyjnego spotkania powala nas na kolana, ale też obnaża intencje tajnego organizatora spotkania. Na imprezie będą prowadzone „pasjonujące rozmowy o przeszłości i przyszłości ulicy Słowiańskiej i okolic”. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że gościem tego spotkania będzie burmistrz Giżycka Jolanta Piotrowska, która przy ognisku i beczce piwa, będzie decydować z małą grupką mieszkańców naszego miasta o jego przyszłości. Nasi informatorzy twierdzą, że głównym tematem rozmów, mają być plany zagospodarowania brzegu jeziora Niegocin, leżącego nieopodal ulicy Słowiańskiej w Giżycku (teren tz. „dzikiej plaży”). Tajny organizator tej imprezy, również ma swoje wymagania co do zaproszonych gości. Gość powinien przynieść ze sobą „koszyczek a w nim co nieco”. Organizator nie sprecyzował, czy ma to być dar (nie mylić z łapówką) dla burmistrza a może koszyk piknikowy z alkoholem dla biesiadnika? Na tajnym spotkaniu jest wymagany specyficzny ubiór, nazwany przez organizatora „strojem niedbałym”. Tak to już jest, że tajne spotkania odbywają się często pod „przykrywką” i lepiej żeby uczestnicy tej „konspiry” nie wyróżniali się zbytnio z tłumu. Dla burmistrz Piotrowskiej to chyba nie problem, ale jeśli możemy coś zasugerować, to proponujemy kreację ze zdjęcia. Gadżet w postaci miotły na pewno zrobi wrażenie na uczestnikach tego spotkania. Kolejnym wymaganym przez organizatora przedmiotem jest parasol. Jak powszechnie wiadomo, nawet James Bond używał w przeszłości podobnego gadżetu z ukrytym w nim szpikulcem lub pistoletem. Organizator również tajnym szyfrem obwieszcza, że uczestnicy tajnego spotkania powinni mieć przy sobie instrumenty muzyczne- choć tym razem zaznacza, że obowiązek ten dotyczy agentów uzdolnionych w tym kierunku. Tak, Antonio Banderas w filmie „Desperado” również używał futerału do gitary jako pokrowca na broń. Więc wiemy o co chodzi tajnemu komitetowi. Naczelny Komitet Organizacyjny poprosił swoich agentów o potwierdzenie udziału w tajnym spotkaniu, poprzez dostarczenie odciętego od zaproszenia kuponu do wybranej skrzynki pocztowej przy ulicy Słowiańskiej 24, 26, 28 lub 32 A. Oczywiście nasza redakcja dostarczyła odpowiedni kupon do skrzynki kontaktowej organizatora. Będziemy dla Państwa relacjonować spotkanie z ukrytych kamer i mikrofonów. Zastanawiamy się tylko na doborem hasła kontaktowego, bo zapewne organizator ma z tym problem. Proponujemy hasło: "Żyrafy wchodzą do szafy" z odzewem: "Pawiany skaczą na ściany". Przeczytaj także: List od naszego widza w sprawie tajnego spotkania burmistrza z mieszkańcami ulicy Słowiańskiej
::WS/Foto: www.gizycko.pl
|
| Poprawiony: wtorek, 12 lipca 2011 06:54 |
Komentarze bez akceptacji moderatora tylko dla zarejestrowanych!
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać lub zmieniać komentarze bez akceptacji moderatora. zarejestruj się.
Zamieszczając swoją wypowiedź zgadzam się z zasadami komentowania.






Komentarze
Oczywiście, że iii kłamał na imprezie byli także mieszkańcy Wilkas i Pozezdrza, więc iii nie wciskaj nam kitu
------------------------------
Admin Wojtek: Proszę nie używać słów niecenzuralnych - dokonano edycji wpisu.
Informacje były jak najbardziej sprawdzone. Proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd. Jeśli chodzi o relację, to redakcja decyduje o tym, czy takowa będzie czy też nie- a nie użytkownik "Jan". Jesteśmy redakcją niezależną. Czasy się zmieniły drogi Janie... . Ale pozdrawiamy Ciebie Janie!
w tej całej sprawie nie chodziło o imprezę ,tylko o burmistrza miasta Giżycka osobę publiczną,na jakiej by imprezie nie była jest osobą PUBLICZNĄ,i każdy ma ją prawo fotografować czy tego chce czy nie,takie jest prawo!!!
Nie podszywam się bo jestem mieszkańcem ul. Zielonej jaki miałbym cel fałszowanie i oszukiwanie Was. głównym cele moich wypowiedzi jest obrona imprezy i ludzi który ten artykuł razi. Stanisław może kiedy przynosili zaproszenia Ciebie nie było albo ktoś z rodziny nie przyjął zaproszenia. PS. popytaj sąsiadów o to.
Dlaczego piszesz takie bzdury? Ja również mieszkam na Zielonej w Giżycku i takiego zaproszenia nie otrzymałem! Nie podszywaj się pod mieszkańca naszej ulicy.
nie masz racji nie było żadnej osoby z poza ulic Słowiańskiej, Przejściowej i Zielonej
Cytuję Iza:
nie na krzywy ryj tylko za zaproszeniem. A jeśli chodzi o kłamstwo to według powyższego artykułu kłamie, ależ ile jest prawdy w tym tekście napisanym przez dziennikarza
Ale pewnie coś się komuś pomyliło
Ten artykul jest tak sarkastyczny,że aż żenujący.
A co do tej imprezy to niech ul.Gdańska sama zrobi sobie podobną i nie ma problemu.Czy jak Pan robi Swoje imieniny to ktos inny ustala Panu liste gości.Przecież to byla ich prywatna zabawa i co komu do tego.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.