|
Pół tysiąca złotych podwyżki za parzenie kawy? |
|
|
|
|
Wpisany przez gizycko.tv
|
|
czwartek, 21 lipca 2011 01:00 |
|

List od Czytelnika:
Pół tysiąca złotych za parzenie kawy? Z wielkim niepokojem i złością przeczytałem w Gazecie Giżyckiej artykuł pt.: " W ratuszu po dwie stówy do poborów zasadniczych". Dowiedziałem się z niego, że burmistrz Piotrowska hojną ręką rozdysponowała w giżyckim ratuszu podwyżki. Pani burmistrz podniosła maksymalnie stawki wynagrodzenia zasadniczego pracowników ratusza. Pobory zasadnicze sekretarza miasta mogą teraz wynieść 5600 zł, a naczelników wydziałów po 5300. Nawet konserwator ma nieźle, jak na warunki giżyckie, bo zarabia 2400 brutto. Najbardziej jednak rozsierdziła mnie podwyżka wynagrodzenia asystentki burmistrza pani Renaty Jurgielewicz, bo aż pięćsetzłotowa. Podwyżka, jak na Mazury ogromna, bo często za takie pieniądze ludzie na Mazurach muszą przeżyć cały miesiąc, a tu proszę..... Pytam się za co taki pieniądz? Za parzenie kawy, czy może za pomoc w prowadzeniu kampanii wyborczej burmistrz Piotrowskiej.
Czytelnik (dane do wiadomości redakcji)

|
|
Poprawiony: niedziela, 31 lipca 2011 22:10 |
Komentarze
Słyszałem o tym, była w ciąży, przygarnął ją do pracy a ona .... tacy są ludzie
Coś dużo tych mężów :)
Była u Chodaka i odeszła - bo to typ mobbera
Ja też bym się cieszył
A) Parzy kawę
B) Parzy kawę
C) Organizuje kampanię wyborczą Jolandy (zamawia np. fotografa). Ciekawe, czy robi to w godzinach pracy?:)
D) Robi fotki
E) Wkłada zielone kozaki do zdjęć z Jolandą
To może podaj jakiś przykład?
kolo - czy Twój lekarz jeszcze na urlopie?
to mówiem ja: Sebastian. Kocham Renię:)
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.